Podróżować

Turcja Wizyta w muzeum Göreme

Pin
Send
Share
Send


Göreme przybył wczesnym rankiem po długiej nocy bezpośredniego autokaru ze Stambułu. Było już niedługo i niewielu ludzi poruszało się po jego ulicach. Skierowaliśmy się w stronę polecanego nam hostelu - The Flinstones - gdzie czekał na nas piękny rzeźbiony w kamieniu pokój z autentycznym luksusowym basenem. Śniadanie, noc i basen za jedyne 8 euro. Spektakularne

W tym samym hostelu spotkaliśmy Australijczyków i trochę Anglików, a po kąpieli w basenie poszliśmy odwiedzić muzeum Göreme.

Muzeum Görem Açik Hava znajduje się kilka kilometrów od miasta. Możesz pojechać autostopem lub po prostu spacerować. Jest to skansen, w którym można zobaczyć kościoły z freskami, które zostały zbudowane wewnątrz kamienia między XI i XII wiekiem.

Było w sumie 365 kościołów wyrzeźbionych w kamieniu, po jednym na każdy dzień roku. Architektoniczna doskonałość z takimi prymitywnymi środkami jest oszałamiająca. Szkoda, że ​​w jakimś kościele dzieciaki miasta wyjechały, by zostawić graffiti i graffiti.

Warto przejść się przez to miejsce, w którym kiedyś mieszkały chrześcijańskie wspólnoty Kapadocji. Jeden wspina się po schodach, przechodzi przez jaskinie, a następnie wchodzi do drugiego i podziwia niektóre z zachowanych spektakularnych fresków. Pochodzą z epoki bizantyjskiej i opowiadają historie o świętych oraz sceny biblijne. Wiele z nich jest w bardzo dobrym stanie. Są to wewnętrzne pokoje i miejsca oratorskie, które zbudowali pierwsi chrześcijanie w tym czasie. To prawdziwy labirynt.

Z kolei w muzeum znajduje się kościół, którego wejście należy uiścić osobno. To kilise Karanlik, wejście jest drogie, ale warto, dzięki spektakularnym freskom, których konserwacja do dziś jest niespotykana.

W drodze powrotnej przechodzimy przez Göreme. Słynne szczyty skał wulkanicznych są rozproszone po całym terytorium i z kolei stanowią dom mieszkańców regionu sprzed wielu lat. W centrum miasta znajduje się Roma Kalesi, ogromna kolumna, w której znajduje się fasada autentycznej rzymskiej świątyni.

Wspięliśmy się na szczyt miasta, aby cieszyć się wieczornym światłem i był to prawdziwy pokaz. W drodze powrotnej chcieliśmy mieć basen i zdjąć pot i piasek dnia, ale niestety nie pozwolili nam go użyć, więc musieliśmy czekać do następnego dnia.

Obrazy, Becklectic

Pin
Send
Share
Send